Stronę dla firmy ze Szczyrku zrobi dziś i lokalna agencja, i software house z Bielska czy Katowic, i freelancer IT. Każda z tych opcji ma inny profil klienta i inny pułap cenowy — warto wiedzieć, za co naprawdę płacisz.
Kiedy lepszy będę ja, freelancer? Przy projektach prostych i średnich: strony pensjonatów i apartamentów, wypożyczalnie z cennikiem i dostępnością, szkoły narciarskie z zapisami na zajęcia, restauracje, lżejsze aplikacje webowe do mniej więcej 15 000 zł. Dzwonisz wtedy do mnie, nie do account managera. Decyzje zapadają od ręki i nie dopłacasz do cudzego PM-a, biura ani działu sprzedaży. Jeśli uznam, że Twój pomysł da się zrobić prościej i taniej, powiem to wprost.
Kiedy software house albo agencja? Przy dużych projektach (budżet 50 000 zł i więcej, ponad pół roku), wymagających kilku specjalistów równolegle — na przykład system sprzedaży karnetów i rezerwacji sprzętu dla dużego operatora, z płatnościami i integracją do bramek na stoku. To inny segment rynku i nie udaję, że go obsługuję.
Zapytaj wprost, kto będzie robił Twoją stronę i kto odbierze telefon, gdy w ferie przestanie działać formularz.